Joł!
Mam chwile wolnego, zanim pójdę się ogarnąć, więc postanowiłam napisać Wam coś z działu porad.
Opisze ogólnie higienę mojej twarzy, która ostatnio wygląda całkiem całkiem, jestem z niej dumna.
Ale jutro zobaczymy.. :)
A więc moje sposoby:
1. Codziennie rano i wieczorem myje twarz specjalnym mydłem z Oriflame (ok.5zł) - spieniam, dokładnie i długo "smaruję" całą twarz i spłukuję zimną wodą.
2. Twarz przecieram chusteczkami (takie z kartonu), a jako tonik stosuję "wywar" z liści laurowych.
2-3 liście laurowe wkładam do szklanki, zalewam wrzątkiem, przykrywam od góry i mogę używać aż ostygnie przez ok. 2dni.
3. Następnie (szczególnie zimą) buźkę smaruję kremem z Oriflame, również tej samej serii.
4. W ciągu dnia staram się nie dotykać twarzy rękoma, wyciskam czasem, ale robię to przez papier i miejsce po wycisnieciu przecieram kwasem salicylowym (3%)
5. 3 razy w tygodniu stosuje peeling do twarzy z oriflame oraz maseczki (fotki poniżej)
6. Aby moja twarz wyglądała normalnie i nie wychodziły mi żadne wypryski itd.: nie jem słodkiego, tłustego i ostrego, piję dużo wody, na wieczór codziennie jem czarną rzepę, a gdy kusi mnie, aby coś zjeść po prostu jem owoc albo owsiankę i piję dużo woooody ;))
xoxo,
Cink :*





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz